Po tym jak opublikowałam "autosesję" ciążową w wersji Black&White, napisała do mnie Justyna. Sesja spodobała jej się na tyle, że chciała, abym uwieczniła ten cudowny okres w jej życiu. Wymieniłyśmy kilka wiadomości, okazało się, że mamy podobną wizję. Sebastian podobno nie wiedział do samego końca, że ma być na prawie wszystkich zdjęciach. Nie lubi "pozować do zdjęć" jednak mieć ich oboje przed obiektywem było ogromną przyjemnością i myślę, że na zdjęciach widać, że dobrze czują się, gdy są razem.
